Zdjęcia z aparatu prosto do telefonu

Szybko, szybko – chcę to pokazać światu! :) Tak zazwyczaj reaguję, kiedy zrobię jakieś fajne zdjęcie kota i mam ochotę od razu wrzucić je na Insta Stories, żeby pochwalić się jakim pięknym i cudownym zwierzakiem jest mi dane się opiekować :D A tak na serio… czy nie macie też czasem tak, że jesteście zachwyceni zdjęciem, które właśnie zrobiliście aparatem ale sama myśl o transferze z karty do komputera i obróbce a potem eksportowaniu go do telefonu sprawia, że odpuszczacie temat? I zdjęcie ląduje na dysku tydzień później, kiedy już chwila mija i wcale nie macie ochoty się nim podzielić w Internetach?

Kiedy wrzucam zdjęcia na Instagram – bardzo rzadko importuję je z komputera.

W zasadzie robię to wyłącznie w przypadku zdjęć z sesji i reportaży ślubnych, które siłą rzeczy trzymam na dyskach i obrabiam w Lightroomie na komputerze – prawie od razu po wykonaniu.

Swoje konto na Instagramie traktuję dość spontanicznie. Pojawiają się tam często zdjęcia zrobione i opublikowane w tej samej chwili. Może nie jest to najlepsza strategia marketingowa ;) ale u mnie ta magia chwili działa i bardzo to lubię. Czy zatem na Instagramowy feed wrzucam przeważnie zdjęcia zrobione telefonem? Nie do końca :) Czasami owszem, pojawiają się tam fotki zrobione na szybko telefonem i absolutnie nie burzą mojego spójnego feedu.

https://www.instagram.com/p/BynWqMAIp-d/

Zazwyczaj jednak, jako ekstremalna estetka :D dodaję zdjęcia, które robię aparatem, z dobrym obiektywem, lepszą optyką i które znacznie lepiej oddają moją estetykę. Nie chce mi się jednak codziennie przechodzić tej samej, długiej ścieżki:
zdjęcie – aparat – import – komputer – Lightroom – eksport na dysk – import do telefonu

Moim rozwiązaniem jest więc import zdjęć z aparatu wprost do telefonu, gdzie trzema kliknięciami edytuję zdjęcie i 10 minut później wrzucam je na Instagram. Ostatnio zapytałam na Insta Stories czy chcecie znać moje sposoby na szybkie przerzucanie zdjęć do telefonu i Wasz odzew był naprawdę spory! Są na to dwa sposoby. Niestety nie wszyscy będą mogli wykorzystać sposób pierwszy, ten którego używam ja – do tego potrzebny jest bowiem aparat z funkcją wi-fi.

Przesyłanie zdjęć bezprzewodowo z aparatu na telefon.

Aby uruchomić tę funkcję musicie wykonać dwa kroki: włączyć sygnał wi-fi w Waszych aparatach oraz uruchomić aplikację, dedykowaną Waszemu aparatowi. Jeśli posiadacie Canona, ściągnijcie aplikację Camera Connect, dla Olympusa potrzebujecie aplikacji Image Share, a dla Nikona – Wireless Mobile Utility. Każda z tych aplikacji umożliwi Wam podgląd zdjęć, które macie na karcie – na ekranie telefonu! Następnym krokiem jest wybranie własciwego zdjęcia i zapisanie go w pamięci telefonu. Zdjęcia zapisują się jako JPG, ale na potrzeby Internetu mają całkowicie wystarczającą jakość. Jest to szybkie, łatwe i przyjemne, ale musicie pamiętać o tym, że włączenie funkcji wi-fi w aparacie dość szybko rozładowuje baterię. Używajcie jej więc tylko wtedy kiedy faktycznie chcecie przesłać zdjęcia, a podczas sesji po prostu wyłączcie wi-fi.

Drugą funkcją tych aplikacji jest możliwość zdalnego wyzwalania migawki – a więc podgląd wizjera na żywo i sterowanie funkcjami aparatu z poziomu telefonu. Możecie w ten sposób ustawiać na telefonie ostrość, przysłonę, czas naświetlania i cały czas widzieć obraz z Waszego aparatu! To jest mój absolutny hit, kiedy muszę zrobić sobie zdjęcie sama (np. dłoni) i nie mam możliwości spoglądania co chwilę przez wizjer czy wszystko jest ok.

zdjęcia-z-aparatu-prosto-na-telefon

Przesyłanie zdjęć za pomocą czytnika kart SD na telefon.

Jeśli Wasz aparat nie ma funkcji wi-fi to nic straconego :) W sklepach z elektroniką możecie kupić czytniki kart SD do telefonu, które za pomocą kabelka lub od razu wtyczki umożliwią Wam połączenie karty, na której macie zdjęcia – z Waszym telefonem. Oczywiście, jest z tym odrobinę zachodu, ponieważ trzeba wyjąć kartę z aparatu, przełożyć do czytnika i podpiąć do telefonu – ale to i tak szybciej niż zgrywanie zdjęć na komputer, który przecież nie zawsze jest pod ręką!

Korzystanie z tych funkcji jest bardzo przydatne, kiedy jestem poza domem, nie mam dostępu do swojego komputera a chciałabym naprawdę szybko podzielić się efektami swojej pracy z całym światem :) Nie zapomnijcie jednak po przyjściu do domu/skończeniu sesji przegrać swoich zdjęć mimo wszystko na dysk i edytować RAW-ów w swoim ulubionym programie. Nie ma nic gorszego niż sformatowanie karty, której zawartości zapomniało się przegrać na dysk.

O mnie:

Jestem niepoprawną marzycielką, wielbicielką bokehu i zdjęć pod światło. Nie rozstaję się z aparatem a na fotografiach zbieram zawsze dużo uśmiechów. Uczę jak robić piękne zdjęcia!

Mój sklep:

Kategorie:

Ostatnie wpisy: