Sierpniowy poniedziałek – lekki wiatr, słońce chowające się za chmurami, to znów wyglądające z pełną mocą. Nieśpieszne przygotowania w przepięknym wnętrzu Villi Love w Beskidach, pod Krakowem. Śmiechy, ciche rozmowy, stukot szklanek. Tak zaczęłam swój urlop 😉 Prawda jest taka, że czasami nie odmawiam Waszym zaproszeniom – nawet jeśli mam w planie trochę odpoczynku. Przecież zawsze można odpocząć w styczniu, prawda? 😉
A do Romy i Piotra bardzo chciałam przyjechać – poznaliśmy się na rozmowie online z Karoliną, która koordynowała ten ślub i od razu bardzo polubiliśmy. Lubię kiedy Karolina dopasowuje pary i wykonawców pod kątem charakteru i sposobu bycia. A tu zdecydowanie był „match”.
Ślub symboliczny w Villi Love
Roma i Piotr zdecydowali się na ślub symboliczny – przed całą swoją rodziną i przyjaciółmi, z piękną historią, którą opowiedział Szymon i wzruszającymi przysięgami, które powiedzieli sobie prosto z serca. A potem była już dobra impreza, z pięknymi przemówieniami, ze śpiewem na żywo, tańcami i mnóstwem śmiechu i czułości. Wieczorem udało nam się oderwać na chwilę od gości i uciec na intymną, spokojną sesję we dwoje – każdy potrzebuje takiej chwili oddechu tego dnia. I to było piękne!
Dzień zakończyliśmy pokazem zdjeć, które wywołał salwy śmiechu i łezki wzruszenia u niektórych 🙂


