Gabrysia | sesja niemowlęca

Odwiedziny u takich kilkunastodniowych maluszków to jakby inny wymiar rzeczywistości. Od kiedy sama jestem mamą, niesamowicie wzruszam się w takich momentach. Te maleńkie stópki urosną zanim się obejrzymy, warto więc chwycić za aparat czy zaprosić fotografa do siebie w tym czasie – to już nigdy się nie powtórzy!

Gabrysia była bardzo cierpliwa i spokojna przez cały czas trwania zdjęć. Towarzyszył nam też cudny przyjaciel całej rodziny – zobaczcie sami, jakie miał parcie na szkło! ;)

O mnie:

Jestem niepoprawną marzycielką, wielbicielką bokehu i zdjęć pod światło. Nie rozstaję się z aparatem a na fotografiach zbieram zawsze dużo uśmiechów. Uczę jak robić piękne zdjęcia!

Mój sklep:

Kategorie:

Ostatnie wpisy: