Ciao🇮🇹 Piękna sycylijska przygoda M&A się tu rozpoczyna! W tym szaleństwie była metoda – kiedy rzuciłam Marcie (mojej przyszłej pannie młodej) w wiadomości, że wybieram się do Włoch na późne, październikowe wakacje i możemy tam zorganizować nadchodzącą sesję narzeczeńską… Marta już kilka godzin później miała kupione bilety do Katanii 🤭 A ja rozpoczęłam mój urlop od pracy – ale kochani, co to za praca w takich warunkach!
Tu było tyle śmiechu, leniwych spacerów, szaleństwa na drogach i skręcania w nielegalne boczne drogi🤫 że tylko Sycylia mogła to unieść! Zapraszam Was na popołudniowy spacer po rozgrzanym Noto, leniwy wieczór na uliczkach Marzamemi i na koniec dnia… na sycylijskiej przepięknej plaży, gdzie udało nam się złapać ostatnie promienie słońca i wyjątkową „niebieską godzinę” z księżycem w tle.
Jeśli marzy Wam się taka zagraniczna sesja – dajcie się porwać tym marzeniom, w końcu taką sesję robi się tylko raz! A jeśli chcecie wiedzieć więcej o organizacji takiej sesji za granicą ze mną – koniecznie przeczytajcie ten wpis!




